Edu domowa - szkoła życia

Należymy do grona szaleńców, którzy zdecydowali się realizować obowiązek szkolny poza szkołą. Ten blog to swoista forma dokumentacji naszych poczynań, osiągnięć moich panienek i moich refleksji. A tak naprawdę to zapis mojej samoedukacji jako kobiety, matki,nauczyciela domowego, człowieka. "Kochaj i rób co chcesz!" - św. Augustyn.

środa, 19 października 2011

Zmagania grafomotoryczne

›
"Wieczór i poranek, dzień pierwszy..." coś w tym stwierdzeniu jest. Mój dzień też zaczyna się wieczorem. Kiedy pozamykam dzienne s...
5 komentarzy:
wtorek, 18 października 2011

Rozumny wychowawca

›
"Rozumny wychowawca nie dąsa się, że nie rozumie dziecka, ale rozmyśla, poszukuje, wypytuje dzieci. One go pouczą, by ich nie urażał z...
3 komentarze:
niedziela, 16 października 2011

Jak to się robi?

›
Spytała mnie dziś rodzona siostra: "Jak to właściwie wygląda od strony formalnej? Czy one są gdzieś zapisane?" I doszłam do wniosk...
sobota, 15 października 2011

Alfabet wychowawcy

›
A - Akceptuj swoje dziecko B - Bądź dla niego oparciem C - Chwal go za każdy wysiłek D - Daj mu poczucie miłości i bezpieczeństwa E - El...
5 komentarzy:

Czemu i po co edukacja domowa

›
Nie przepadałam za szkołą. Nie ukrywam tego. Szkoła była nudna, trudna, czasem nawet przerażająca. Jako małe dziecko zaliczyłam fobię szkoln...
7 komentarzy:
piątek, 14 października 2011

A jednak pamiętają!

›
Zmagam się z nauką czytania. Tak, własnie zmagam, to dobre określenie. Po prostu moje córki nie należą do dzieci, które samorzutnie uczą się...

Początek w środku

›
Witaj Moja edukacja domowa trwa już jakiś czas. W formie niesformalizowanej od roku, a od września starsze córy zapisane są do szkoły, obej...
‹
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer
Obsługiwane przez usługę Blogger.