Edu domowa - szkoła życia

Należymy do grona szaleńców, którzy zdecydowali się realizować obowiązek szkolny poza szkołą. Ten blog to swoista forma dokumentacji naszych poczynań, osiągnięć moich panienek i moich refleksji. A tak naprawdę to zapis mojej samoedukacji jako kobiety, matki,nauczyciela domowego, człowieka. "Kochaj i rób co chcesz!" - św. Augustyn.

czwartek, 15 grudnia 2011

Angielski cioci Elwirki

›
Od początku roku nurtowała mnie kwestia co zrobić z nauką języka obcego. Mam absolutną pewność, że tego tematu sama nie ogarnę, nawet z cudo...
6 komentarzy:
niedziela, 4 grudnia 2011

Negocjacje, oraz dlaczego Kopciuszek nie robi siku?

›
Ponieważ absolutnie nie mam sił na komponowanie niczego nowego, a popełniłam w maju ciekawy tekst doskonale wpasowujący się w nurt mojej edu...
2 komentarze:
środa, 30 listopada 2011

Bajkowy prezent

›
Moja kochana siostra wpadła na znakomity pomysł. Jak obdarować liczną gromadkę siostrzeńców? (a jest co obdarowywać, moja siostra ma 8 siost...

W krainie marzeń

›
Niestety moje córki nie lubią książek. Ha! Głupio brzmi? I wcale nie jest to prawda na dodatek. Moje córki SYPIAJĄ z książkami. Ale porządna...
5 komentarzy:
niedziela, 27 listopada 2011

Zapraszam do Dużego Latającego Przedszkola

›
Sobotnie zajęcia organizowane wspólnie z bratową i przyjaciółką Kasią są opisane i zobrazowane na jej blogu, zapraszam do czytania i podziwi...
sobota, 26 listopada 2011

Palcem po mapie i boso przez świat

›
Jedna z najwspanialszych zalet bycia mamą domową to możliwość nieustannego obserwowania dzieci. Uwielbiam to. Czuję się jak odkrywca, badacz...
środa, 16 listopada 2011

Co pływa a co tonie? Czyli jak zabić dziecku ćwieka

›
Kiedy mama Borejkowa leżała chora w szpitalu jej córki borykały się z szarą rzeczywistością PRLu; Gabrysia usiłowała "ogarniać", I...
3 komentarze:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer
Obsługiwane przez usługę Blogger.