Edu domowa - szkoła życia

Należymy do grona szaleńców, którzy zdecydowali się realizować obowiązek szkolny poza szkołą. Ten blog to swoista forma dokumentacji naszych poczynań, osiągnięć moich panienek i moich refleksji. A tak naprawdę to zapis mojej samoedukacji jako kobiety, matki,nauczyciela domowego, człowieka. "Kochaj i rób co chcesz!" - św. Augustyn.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Tajemnice grafomotoryki czyli o tym co dobre dla małych rączek

›
Bardzo długo zabierałam się za napisanie tego tekstu. Wymagał przygotowania, planu, dokumentacji zdjęciowej, listy zaleceń od specjalisty,...
28 komentarzy:
środa, 13 lutego 2013

Co zrobić żeby dinozaury nie wyginęły, czyli kilka słów o tym jak wykorzystać dziadka.

›
Czasem ktoś się upomni. Czasem czwarta pójdzie spać a ja nie. Czasem okoliczności tak się ułożą,  że mogę postukać w klawisze. Najmłodsze...
poniedziałek, 7 stycznia 2013

Wizyta u Króla Jegomości

›
Korzystając z listopadowych darmowych wejść udałyśmy się z wizytą do Łazienek Królewskich zwiedzać Pałac. Pewnie, że dawno to było, więc pos...
1 komentarz:
piątek, 28 grudnia 2012

Odszkolnienie w przedświątecznym bałaganie.

›
Tytuł powinien brzmieć "unschooling w przedświątecznym bałaganie" ale nie przepadam za mieszaniem pojęć z obcego języka do naszego...
4 komentarze:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer
Obsługiwane przez usługę Blogger.